Kurtyny wodne lekarstwem na upały

- Gdy już nie ma czym oddychać idę i staję przy kurtynie wodnej. Od razu jest przyjemniej – mówi sprzedawczyni z ul. Jedności Robotniczej. To tam, na deptaku, znajduje się jedna z dwóch bramek zraszających, które kupił Zakład Usług Wodno-Ściekowych przy finansowym wsparciu gminy. Druga kurtyna stała w sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 3, na deptaku przy ul. Kochanowskiego. Jak mówi, prezes ZUWŚ Kazimierz Góra, trzeba ją było tymczasowo zdemontować, bo była niszczona przez dzieci i zaczęła szwankować. ZUŚW zamierza wkrótce ponownie postawić tę kurtynę na deptaku, ale prawdopodobnie już w innym miejscu. - W czasie upałów kurtyny wodne są uruchamiane w najgorętsze dni w godzinach, w których odnotowywane są najwyższe temperatury powietrza. Dają wtedy chociaż odrobinę wytchnienia mieszkańcom – mówi Monika Walkowiak z ZUWŚ.